Każdy instruktor nurkowanie powie, że jednym z niezbędnym elementów wyposażenia podwodnych pływaków jest ostry nóż. Komuś, kto naoglądał się filmów grozy z wielkimi rekinami ludojadami w roli głównej, od razu przyjdzie na myśl walka z drapieżnymi rybami. Tymczasem nóż zabiera się pod wodę z zupełnie innego powodu – by móc rozciąć sieć lub linę, jeśli zdarzy nam się zaplątać. Warto od razu podkreślić, że większość płetwonurków nigdy nie miała „okazji” przeżyć podobnych chwil grozy.

Nie jest to często spotykana sytuacja. Jeśli jednak już się wydarzy, ostrego narzędzia pod ręką nie może nam zabraknąć. W przeciwnym razie możemy zostać uwięzieni na dobre. Co więcej, linę pod wodą trudno jest przeciąć nawet z pomocą ostrego noża.

To najlepiej dowodzi, że warto mieć nóż jak najwyższej jakości. Zwykły scyzoryk najprawdopodobniej okaże się niewystarczający. W sklepach ze sprzętem do nurkowania możesz znaleźć specjalne noże, które okażą się skuteczniejsze w razie zaplątania. Dobrze sprawdzają się w tej roli ostrza przeznaczone do rozcinania pasów bezpieczeństwa w samochodzie.

Dobrym pomysłem jest też kupno niewielkiego sekatora. Takim sprzętem o wiele łatwiej można rozciąć linę pod wodą. Sekatorem wystarczy wykonać jeden ruch. Przecinanie nożem wymaga większego nakładu sił i użycia dwóch rąk – jedna musi przytrzymać linę.

Niektóre ośrodki pozwalają kursantom na sprawdzenie swoich możliwości w tym zakresie. To najlepszy sposób, by się przekonać, że zaplątanie w sieć pod wodą to poważne zagrożenie.