Statystycznie, w dzisiejszych czasach, kobiety mają pierwsze dziecko zdecydowanie później niż miały ich babcie czy nawet matki. Z jednej strony, trudno im się dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę współczesne realia społeczno-ekonomiczne, ale z drugiej strony taka tendencja jest niepokojąca z medycznego punktu widzenia. Warto zastanowić się nad tym, dlaczego tak właśnie się dzieje.

Współcześnie znaczny procent młodych ludzi studiuje, a przez to później wchodzi na rynek pracy. W okresie studiów, niewielki procent kobiet decyduje się na założenie rodziny, a i jeszcze po skończonej nauce często dają one sobie kilka lat na uzyskanie doświadczenia zawodowego i podniesienie swojej atrakcyjności na rynku pracy. Do historii przeszedł już chyba model rodziny utrzymywanej przez męża, w której kobieta nie pracuje – taki wariant w dzisiejszych czasach jest bardzo trudny do zrealizowania.

Właściwie trudno dziwić się paniom, że chcą zadbać o swoją karierę zawodową. Co prawda, kobiety zachodzące w ciążę są chronione przez prawo pracy, jednak w praktyce pracodawcy zachowują się różnie, szczególnie wtedy, kiedy dana kobieta zatrudniona jest w oparciu o tak zwaną umowę śmieciową. Sporą rolę odgrywa tutaj również laicyzowanie się społeczeństwa, którego przedstawiciele bardzo często sięgają po skuteczne metody antykoncepcji – minimalizuje się w ten sposób liczba nieplanowanych dzieci.

Świadome planowanie rodziny jest pozytywnym zjawiskiem, jednak nie można zbyt długo czekać z pierwszą ciążą. Trzeba mieć na uwadze, że od pewnego wieku prawdopodobieństwo urodzenia zdrowego dziecka znacznie spada.